była sobie stara prosstytutka która miała już strupy na pipie no i musiała je zdrapywać, i właśnie w trakcie gdy to robiła wpadł alfons i mówi szybko idzie klient przygotuj się. Kiedy klient skończył zapłacił jej 300 na to ona mówi "przecierz zawsze było 200 za co ten bonus" na t klient dpwiada " t za te chipsy pod poduszką".